Stała baza USA w Polsce. Jest głos z MON
Dzięki staraniom prezydenta Karola Nawrockiego, o których informował m.in. prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, już wkrótce żołnierze amerykańskich sił zbrojnych będą stacjonować w Polsce na stałe.
W mediach wspominano o potencjalnej lokalizacji w Poznaniu lub Powidzu, ale pojawiają się także doniesienia, że miejsca te nie są rozważane. Z informacji portalu Business Insider wynika, że w grze są już trzy województwa: dolnośląskie, zachodniopomorskie i lubuskie.
Baza mogłaby powstać w Szczecinie. – Nie uczestniczę oczywiście w rozmowach na temat bazy, ale chętnie bym ją widział w Szczecinie — powiedział serwisowi wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
Wziątek: Amerykanie mają pierwsze zdanie w sprawie lokalizacji
Do sprawy odniósł się w poniedziałek na antenie radia RMF24 wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek.
– Amerykanie przez najbliższe 2-3 miesiące będą jeszcze prowadzić analizę swojej obecności w Europie. Jestem jednak przekonany, że uda się podjąć decyzję o stałej bazy i poznamy jej lokalizację. Docelowo mówimy o 15 tysiącach amerykańskich żołnierzy w Polsce – powiedział wiceszef MON.
Jak zaznaczył polityk, "te bazy będzie trudniej zaatakować". – Chodzi o łatwość logistyczną. Amerykanie mają pierwsze zdanie w sprawie lokalizacji – mówił Wziątek.
Gdzie byli Amerykanie? Poseł wskazał kilka lokalizacji
Sytuację skomentował również poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Kropiwnicki, który był w niedzielę gościem Radia Zet.
– Jesteśmy bardzo blisko podjęcia tej decyzji przez Amerykanów, że będzie stała baza. Mam nadzieję, że będzie to na Dolnym Śląsku, w okolicach Wrocławia – zaznaczył parlamentarzysta.
Jak dodał Kropiwnicki, "wizytowali Wrocław oraz kilka lokalizacji na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce".
Z kolei Andrzej Szejna, poseł Nowej Lewicy i były wiceminister spraw zagranicznych, podkreślił, że liczy na to, że w Polsce będzie stacjonować amerykańska dywizja pancerna.